Hukiem w morświny?

Ogłoszono o planie utylizacji w wodach Zatoki Gdańskiej kilku jednotonowych min bojowych – niewybuchów z czasów drugiej wojny światowej znajdujących się na terenie i w okolicy portu Gdynia: Link: [http://www.gdynia.pl/wydarzenia/70_101273.html].

W czasie prowadzenia akcji neutralizacji min, biorąc pod uwagę względy bezpieczeństwa ludzi ma zostać wprowadzony całkowity zakaz kąpieli, a także nurkowania surfowania itp. w Zatoce Gdańskiej i nadzór nad strefą brzegową od Kossakowa do Gdańska – Brzeźna. Jak podaję portal www.gdynia.pl , promień terenu zagrożenia dla kąpiących może wynosić od 5218 do 10730 metrów w zależności od rodzaju detonowanej miny. Nie dziwi więc plan wprowadzenia wyżej wspomnianej strefy buforowej objętej zakazami kąpieli itp.

hukiem_w_morswiny_01a

Trzeba jednak się liczyć również z dużym wpływem podwodnych detonacji na chronione elementy przyrody, a zwłaszcza na szczególnie wrażliwe na podwodny hałas morświny – gatunek w Bałtyku krytycznie zagrożony wyginięciem i ściśle chroniony.

Marzec niestety należy do tych miesięcy, w których występowanie tych zwierząt w Zatoce Gdańskiej jest najbardziej prawdopodobne. Oddziaływanie detonacji tak dużych zasobów trotylu na życie i zdrowie waleni będzie sięgało co najmniej kilkunastu kilometrów od miejsca emisji huku (przy ładunku 350 kg TNT to ok. 30 kilometrów, a miny są ponoć 2 razy większe).

Problem oddziaływania podwodnych eksplozji na morświny, delfiny i wieloryby staje się coraz częstszym przedmiotem badań biologów. Wiedzy przybywa i wiadomo co może spowodować rażenie akustycznej i uderzeniowej fali na te organizmy.

Najbliższa odległość od centrum detonacji grozi im natychmiastową śmiercią. W kolejnej strefie następują uszkodzenia ciała, które w zależności od ich zakresu i zdrowotnej dotkliwości mogą także prowadzić do śmierci zwierzęcia. Również na dalszych odległościach oddziaływanie jest niezwykle szkodliwe, gdyż grozi poważnymi uszkodzeniami narządu słuchu, co w przypadku waleni może powodować brak zdolności rozpoznawania pokarmu (zagrożenie głodem) i sieci (zagrożenie przyłowem), zatem i ten efekt jest śmiertelny, choć nieco odsunięty w czasie, a śmierć zwierzęcia może mieć miejsce daleko od zdarzenia (podwodnego wybuchu).

hukiem_w_morswiny_02a
Graficzne przedstawienie stref oddziaływania podwodnego wybuchu na życie i zdrowie morświnów. Odległość oddziaływania zależy od wielkości ładunku. Np. wybuch 350 kg trotylu dosięga morświny w promieniu ok. 30 km (miny detonowane w najbliższym czasie w zatoce gdańskiej zawierają nawet 697 kg (!) materiału wybuchowego każda’

Zagrożeniem jest także maskujący wpływ podwodnego dźwięku na sygnały hydrolokacyjne morświnów. W najbardziej odległych strefach podwodny huk inicjuje zachowania wywołane stresem (ucieczka, szybie wynurzenie). W jeszcze dalszej odległości od epicentrum eksplozji istnienie antropogenicznego hałasu należy zaliczyć do zakłóceń godzących w naturalny stan środowiska morświnów.

W tym wypadku należałoby przesunąć planowane przedsięwzięcie (jeśli jest nieuniknione) na koniec wiosny. Morświny z reguły przebywają wówczas w innych regionach Bałtyku a prawdopodobieństwo ich uśmiercenia w naszym rejonie spada wielokrotnie. Polecamy to uwadze instytucjom decydującym o podjęciu tego działania. Jak podaje na swej oficjalnej stronie Urząd Morski w Gdyni cyt. ,, Zalegające w granicach portu materiały niebezpieczne, tj. miny morskie denne, nie stanowią bezpośredniego zagrożenia dla bezpieczeństwa żeglugi oraz działalności podmiotów gospodarczych w porcie. Wszystkie służby zaangażowane w neutralizację min morskich, są w gotowości do ich usunięcia i likwidacji w dogodnym terminie wskazanym przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, co jest uwarunkowane migracją ssaków morskich w rejonie Zatoki Gdańskiej”. Cóż więc stoi na przeszkodzie aby uwzględnić konieczność ochrony zagrożonych gatunków?

W dniach prowadzenia operacji neutralizacji min Instytut Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego planuje ulokowanie pod wodą specjalnych hydroakustycznych rejestratorów. Pozwolą one na fizyczną charakterystykę rozchodzącej się fali dźwięku. Przeprowadzone obserwacje uzupełnią dane projektu dotyczącego mapowania podwodnego hałasu w Bałtyku. Projekt ten, o nazwie BIAS [http://www.hel.ug.edu.pl/BIAS_LIFE/BIAS_Life.htm i https://biasproject.wordpress.com/] dofinansowany ze środków UE Life + i NFOŚiGW jest wykonywany na potrzeby administracji państwowej w celu lepszego zarządzania ochroną środowiska i przyrody.

Wiadomo, że samymi badaniami przyrody się nie ochroni. W krajach, gdzie szanuje się rodzime walory przyrodnicze i poważnie traktuje obowiązki strzeżenia najbardziej zagrożonych gatunków i siedlisk, wnioski wypływające z naukowych projektów oraz opinie ekspertów zwykle służą państwowym instytucjom do podejmowania coraz bardziej roztropnych pro-przyrodniczych decyzji.

O podobnych wydarzeniach i zagadnieniach pisaliśmy już wcześniej, np. w 2009 i 2012 roku kiedy to instytucje administracji państwowej owocnie współpracowały z wojskiem i naukowcami linki: http://www.hel.ug.edu.pl/aktu/2009/wybuch.htm, http://www.przyjacielehelu.pl/helska_bliza/hb_254/art20.htm
oraz w roku 2012 link:
http://www.hel.ug.edu.pl/aktu/2012/halas_zanieczyszcza.htm
Informacja o neutralizacji Torped w 2012 r.:
http://www.tvn24.pl/pomorze,42/wielka-detonacja-pod-woda-powierzchnia-zatoki-tylko-drgnela,279927.html

Stacja Morska IOUG w Helu